Zanim przejdziemy do zaplanowania nowego roku, najpierw wypadałoby podsumować ten który właśnie minął. Taką przynajmniej wyznaję zasadę. Dziś podzielę się z wami tym, jak takie sumowanie wyglądało w moim przypadku.
Ale właściwie dlaczego ?
Po pierwsze – po to, żeby wyciągnąć lekcje. Rok to całkiem dużo czasu. Przez te 365 dni jestem pewny, że w życiu każdego z nas działo się niemało. O ile czasem może być trudno wyciągnąć jakieś nauki z mijającego dnia, o tyle cały rok powinien nam dostarczyć sporej porcji nowej wiedzy, nowych myśli. W efekcie (o ile myśli zamienimy w czyn) rozwiniemy się, zdobędziemy nowe umiejętności. Nawet jeśli wydawało się, że rok “już stracony”, bo swoich zamierzeń nie spełniłeś, to wyciągniesz z niego nauki, dzięki którym lepiej będziesz działał w przyszłości. O wyciąganiu nauk pisałem już wcześniej.
Po drugie – dzięki takiej retrospekcji, spojrzeniu wstecz łatwiej i trafniej zaplanujesz rok przyszły. Będziesz wiedział, co poszło dobrze, a co nie bardzo. Na co zwrócić większą uwagę, a z czym nie przesadzać. Zdobędziesz odpowiednią perspektywę. Można powiedzieć, że dzięki temu lepiej poznasz sam siebie.
Po trzecie wreszcie dobrze jest powrócić myślami, bo jest to po prostu przyjemne. Czasem mówi się, że z przeszłości pamiętamy to co dobre. Jeśli tak jest, to łatwo znajdziesz pozytywy w mijającym roku. Na pewno jest wiele sytuacji na których wspomnienie uśmiech zagości na Twojej twarzy
Teraz kilka słów o przygotowaniu do “sumowania”.
Kluczową sprawą jest zebranie wszelkich pomocnych materiałów w jedno miejsce. Jeśli prowadzisz pamiętnik – miej go przy sobie. Jeśli prowadzisz bloga – wykorzystaj to co pisałeś na nim w ciągu roku. Jeśli (tak jak ja) masz zeszyty, gdzie zapisujesz swoje myśli, plany, projekty i pomysły – okażą się bardzo pomocne . Oprócz materiałów mogą to być inne przedmioty – np. pamiątki z podróży. Wszystko to, co w jakiś sposób pomoże Ci przypomnieć sobie 2009 rok, będzie odpowiednie.
Kolejna pomocna metoda to spojrzenie wstecz. Najpierw usiądź wygodnie, w ciszy. To ważne, żebyś był zrelaksowany. Cofaj się myślami do przeszłości. Krok po kroku. Może nie dzień po dniu, ale cofaj się, zauważając te najważniejsze fakty i wydarzenia. Zacznij od niedawnego sylwestra, a skończ na 1 stycznia 2009. Nie rób tego na siłę, ale się baw. Ta metoda sprawia mi największą przyjemność i stosuję ją nie co roku, ale każdego dnia. Oczywiście cofając się maksymalnie 24 godziny.
Coś co pomoże Ci przygotować się odpowiednio to… rozmowa. Jeśli masz taką ochotę, a co ważniejsze – masz odpowiednią osobę, z którą możesz o mijającym roku porozmawiać – zrób to. Jest wskazane, żeby ta osoba Cię dobrze znała. Oczywiście musicie mieć też do siebie zaufanie i bez skrępowania mówić to co myślicie. Niestety w tym roku takiej rozmowy nie przeprowadziłem, więc nie wiem do końca czego się spodziewać. W teorii wygląda całkiem sensownie
Jeśli chodzi o sam proces “sumowania” to stosuję dwie, proste metody.
Pierwsza to zwykła ocena. Dzielimy kartkę na dwie kolumny. Z lewej piszemy “TAK”, a z prawej “NIE”. Po lewej ma się znaleźć to, z czego jesteśmy zadowoleni. Nasze zwycięstwa, powody do dumy. Po prawej inaczej – tam umieścimy nasze porażki, niespełnione zamiary i obszary, w których chcemy się poprawić.
Co to będzie dokładnie, zależy już od każdego z osobna. Jedni będą analizować swoją pracę, to jak dobrze skończyły się projekty, jak wzrosły (lub zmalały) umiejętności, może jak zmieniła się pensja ? Inni większą uwagę przywiążą do relacji z ludźmi, stosunków z rodziną i przyjaciółmi. Można też popatrzeć na swój rozwój ogółem, na umiejętności przywódcze czy interpersonalne. Dobrze jest też ocenić mijający rok, patrząc na postanowienia z jego początku, o ile takie miały miejsce. Nie powinno być problemu, bo w ocenianiu jako ludzie jesteśmy mistrzami. Ważne jest tylko to, żeby ocena była szczera. Prawda, choćby i dla nas bolesna zawsze jest lepsza od kłamstwa.
Druga metoda, Wiem-Potrafię-Mam-Jestem, przedstawiona jest na obrazku poniżej:

Prawda, że to nic trudnego ? Wystarczy wypisać:
- Co nowego wiem, czego się nauczyłem ?
- Co potrafię nowego, jakie zdobyłem nowe umiejętności ?
- Co mam nowego, czego nie miałem rok wcześniej ? Jakie nowe przedmioty zdobyłem ? Jakie nawiązałem nowe relacje?
- Kim nowym jestem ? Jaki jestem teraz w porównaniu z rokiem poprzednim ? Jak się zmieniłem ?
—
Już niedługo kolejny odcinek z serii. Tym razem o planowaniu.

No comments yet
RSS dla komentarzy tego wpisu