Długo zapowiadana, od dawna oczekiwana, już prawie zapomniana - część druga. Kto nie widział pierwszej – odnajdzie ją tutaj. Tak jak poprzednio – znów będzie mowa o przekonywaniu. Kontynuujmy więc wyliczankę:
4. Wzbudź chęć, pokazując korzyści
Na dobrą sprawę, cała istota przekonywania może być zawarta w tym jednym zaleceniu – pokazaniu drugiej stronie korzyści. Potrzebne będzie tutaj troszkę empatii. Pomyślcie, jak często na pytanie o przyczynę dla której mamy coś zrobić słyszymy: ” bardzo mi na tym zależy “, ” bardzo pomożesz mi w ten sposób “, albo w tym gorszym wariancie “ bo tak chcę “. Zero fantazji, zero polotu, zero wyczucia !
A wystarczyło wymienić jedną korzyść. Rzecz w tym, żeby przekonując nie mówić o sobie. Nigdy przenigdy nie mówić o sobie! Co mnie obchodzi, że ci w ten sposób pomogę ? Ja chcę wiedzieć, w jaki sposób to pomoże mi, jaką ja będę miał z tego korzyść. Na dobrą sprawę nie mamy możliwości, żeby przekonać innych do czegokolwiek. Jedyne co możemy to WZBUDZIĆ CHĘĆ. A zrobimy to tylko pokazując komuś CO ON SAM MOŻE ZYSKAĆ.
5. Bądź entuzjastyczny.
Entuzjazm jako taki jest nieco przereklamowany, chociaż wciąż ważny. Spośród wielu cech/kompetencji entuzjazm jest prawie niewyuczalny. Innymi słowy – jest dany z góry – albo go mamy, albo nie mamy. Nie da się go “wypracować”. Ten wypracowany w pocie czoła jest zwyczajnie sztuczny. Można tak robić, ale na dobrą sprawę trudno takim sztucznym entuzjazmem kogoś zarazić. A o to właśnie chodzi – jeśli uda się zarazić, jeśli ta druga strona poczuje naszą energię, to “już ją mamy”. To zjawisko wcale nie takie rzadkie. Dlaczego panie z teleturniejów typu “zadzwoń do nas-odgadnij słowo-damy ci pięć stów” są ciągle uśmiechnięte, pełne energii, żywe, nie zamykają się ani na chwilę, jednym słowem – są przepełnione entuzjazmem ? Właśnie dlatego, żeby zachęcić nas, naiwnych, do wydzwaniania. No dobrze, może nie każdemu się zdarzyło, ale mi owszem – i biję się w piersi, bo przetraciłem na takiej usłudze całe pięć złotych. W każdym razie – brawa dla tej pani. Chociaż jej entuzjazm udawany, przekonała mnie skutecznie
6. Okazuj współczucie i zrozumienie.
Żeby kogoś przekonać – musimy pokazać, że gramy w tej samej drużynie. Powiem więcej – nie tylko mamy pokazać, ale faktycznie mamy grać w tej samej drużynie. Jeśli będę chciał przekonać kogoś, żeby skoczył w ogień, to co mogę usłyszeć ? “Słuchaj stary, bardzo cię lubię, ale sam wiesz – mam żonę, dzieci, dobrą pracę. Nie chcę teraz skończyć w ogniu…”. Ja na to ” oczywiście, dobrze cię rozumiem. Jestem z tobą, wiesz o tym. Współuczuję ci, że musisz to zrobić. Zaopiekuję się twoją żoną i dziećmi, ale teraz już… SKACZ! “. Idiotyczny i przesadzony przykład… ale zasadę mam nadzieję podłapaliście. Jeśli chcemy kogoś przekonać – musimy autentycznie wczuć się w jego sytuację, zbadać co go powstrzymuje. Musimy usiąść i o tym porozmawiać. Musimy tą drugą stronę zrozumieć. Gramy w tej samej drużynie.
7. Bądź ludzki
Co znaczy “ludzki” ? Akurat dziś są to cztery składniki:
- Do rozmówcy i do jego poglądów odnosimy się z szacunkiem. Chociaż możemy się z nim nie zgadzać, chociaż to co robi może być dla nas idiotyzmem, to i tak go szanujemy. Pamiętajmy, że jeśli my nie będziemy szanować innych, to inni nie będą szanować nas.
- Zachowujemy się taktownie. Uczymy się nowych zwrotów: ”proszę”, “dziękuję”, “przepraszam”, “czy mógłbyś”, “co sądzisz o… ?”, “jakie jest twoje zdanie w tej sprawie?”.
- Odnosimy się z przyjaźnią. Jeśli będziesz traktował drugą stronę jako wroga – sam będziesz dla niej wrogiem. Jeśli będziesz mówił jak do przyjaciela – sam staniesz się przyjacielem.
- Rozmawiamy. Po prostu rozmawiamy. Nie szukamy zaczepki, nie szukamy pretekstów, nie szukamy różnic i podziałów. Za wszelką cenę unikamy kłótni i postawienia spraw na ostrzu noża. Pamiętasz może, kiedy ostatnio ktoś przekonał cię podczas kłótni ? No właśnie…
—
Na koniec chcę podzielić się z wami kilkoma pytaniami na które szukam odpowiedzi - Gdzie przebiega granica między przekonywaniem a manipulowaniem ? Czy w ogóle taka granica istnieje ? Czy jest coś takiego jak dobra i zła manipulacja ? Czy samo przekonywanie jest dobre albo złe ?

No comments yet
RSS dla komentarzy tego wpisu