Dawno już nie pisałem nic o sukcesie. Nie zdradzałem też żadnych szczególnych sekretów. Tym, którzy do lektury bloga dołączyli niedawno przypominam, że całe zamieszanie z “Sekretami Sukcesu” zaczęło się w ten sposób.
Dziś, kontynuując zapomniany wątek napiszę słów kilka o pomyśle. Czym jest pomysł, dlaczego jest tak ważny oraz dla czego wcale nie jest najważniejszy?
Najpierw jednak powrócę do tego, co o tym wszystkim ma do powiedzenia nikt inny jak Richard St. John. Daje on nam następujące, proste rady związane z tym, jak być dobrym pomysłodawcą i generować pomysły:
- Słuchaj – jeśli chcesz coś usłyszeć, musisz przestać mówić. Chociaż na moment zamilknij.
- Obserwuj – patrz na świat uważnie, czerp inspirację i wyciągaj wnioski.
- Bądź ciekaw – jeśli chcesz coś wiedzieć nie bój się zadawać głupich pytań
- Zadawaj pytania – jeśli chcesz znaleźć dobrą odpowiedź najpierw musisz zadać pytanie
- Rozwiązuj problemy – skup się na szukaniu rozwiązań, a nie wyszukiwaniu problemów
- Łącz się – zamiast siedzieć w zamknięciu nawiązuj kontakty, twórz nowe interakcje, zaskakuj, prowokuj

Teraz, kiedy już wypunktowałem to co miałem wypunktować pozostała mi bardziej osobista refleksja na temat pomysłów i ogólnie na temat bycia osobą kreatywną.
Sam uznaję siebie za takiego gościa – z czym jak z czym, ale z tworzeniem pomysłów nie mam żadnych problemów. Jestem bliski tego, żeby sypać nimi jak z rękawa. Nie ma w tym cienia przesady.
Warto tylko sobie zadać pytanie: “I co z tego ?”
Jeśli i ty uważasz się za kreatywną osobę to dobrze. Jeśli naprawdę jesteś taką osobą – to jeszcze lepiej. Rzecz jednak w tym, że sama kreatywność naprawdę niewiele znaczy. Po pierwsze – nie tylko ty i ja jesteśmy kreatywni. Na dobrą sprawę każdy jest na swój sposób kreatywny. Rozumiem przez to, że każdy z nas tworzy pomysły, każdy ma swoje plany i każdy tworzy jakieś obrazy w swoim mózgu. Czym jest to wszystko, co widzimy podczas snu, jeśli nie wielkim pokazem mocy naszej kreatywności ? Czasem, gdy budzę się rano nie mogę przestać się dziwić, skąd mi się wzięły te wszystkie fantastyczne obrazy i historie o których śniłem, takie przecież realne. A przecież każdy tak ma – nie tylko osoby “mega kreatywne”.
Z tego co napisałem powyżej wynika “po drugie”. Jeśli wszyscy tworzymy niesamowite obrazy senne, to wszyscy mamy potencjał. Jeśli mamy potencjał, to wszyscy możemy go wykorzystać. Jeśli ja jestem kreatywny, ale ty już nie jesteś kreatywny, to jest tak tylko dlatego, bo mamy pewien sposób myślenia o sobie. Nie jest to oczywiście jedyną przyczyną, ale właśnie to jak o sobie myślimy jest początkiem.
Takim samym początkiem jest też pomysł. Pomysł jest tą myślą, od której wszystko się dopiero zaczyna. Dlatego też sam pomysł – nie ma wielkiej wartości. Można być kreatywnym i tworzyć nawet po 10 pomysłów dziennie, ale to nic nie zmieni. Pomysł jest od tego, żeby go wcielić w życie. Sam pomysł nie znaczy nic, jeśli nie zostanie zamieniony w działanie – odpowiednie działanie. Dlatego dużo cenniejsze jest to, żeby być dobrym działaczem niż pomysłodawcą. I to jest “po trzecie”.

3 comments
Comments feed for this article
12 Luty 2010 @ 12:57
Przemek Ratajczak
Wojtku, zgadzam się z Tobą. Chyba każdy miał kiedyś świetny pomysł, później o nim zapomniał a po kilku miesiącach czy latach trafił na produkt czy usługę opartą na takim właśnie pomyśle, która odniosła sukces na rynku.
Kreatywne pomysły to dobra rzecz. Jeśli masz ich dużo – świetnie. Tylko wtedy musisz nauczyć się je selekcjonować i realizować te z największym potencjałem. Tutaj kłania się zasada Pareto.
A jeśli masz same genialne pomysły? Wtedy , tak jak napisałeś, trzeba nauczyć się być dobrym działaczem i gromadzić wokół siebie ludzi, którzy będą potrafili je zrealizować. Ty dajesz pomysł, ktoś inny swoje zasoby, jak czas, praca, pieniądze i powstaje nowa jakość, z której wszyscy korzystają.
12 Luty 2010 @ 19:05
wojciechdudziak
Przemku nie pozostaje mi nic, jak się zgodzić
Tak się złożyło, że właśnie w ostatnim czasie, jakieś 4-5 dni temu okazało się, że jeden z moich pomysłów:
1. nie jest aż tak genialny, jak sądziłem
2. jest już w dużym stopniu wdrożony przez kogoś innego
Co zrobiłem ? Zrezygnowałem i energię poświęciłem czemuś innemu.
Ważne jest, żeby nie trwać na siłę przy swoim pomyśle. Jeśli faktycznie nie jest taki genialny, jak wyglądał na początku – po prostu bardziej opłaca się go odpuścić i zająć się czymś innym.
20 Marzec 2010 @ 08:37
Sztuka kreatywności – kim być? « Milion w 12 miesięcy
[...] być kreatywnym, otworzyć się na ludzi i na świat, sztuka kreatywności Ponad miesiąc temu odnosiłem się już do tematu kreatywności, opowiadając o roli pomysłów. Postanowiłem powrócić raz jeszcze [...]